„Damaris” – wycedził przez zęby Lucian.
Z jakiegoś powodu Jack nie był zadowolony z tego, jak zwrócił się do niego Lucian. „Dlaczego traktuje mnie pan jak obcego, panie Farwell? Zadzwoniłem, by panu pogratulować!”.
*Jack musi mieć z tym coś wspólnego. W przeciwnym razie dlaczego miałby dzwonić o tej porze?* Lucian ze zmarszczonymi brwiami spojrzał na kobietę na szpitalnym łóżku, która wyglądała, j






