Po powrocie do szpitala Roxanne wciąż nie spała.
Lucian przyspieszył kroku, gdy zobaczył, że światła w jej sali wciąż się palą.
– Dlaczego jeszcze nie śpisz? – Zmartwił się, widząc Roxanne siedzącą na łóżku w otępieniu.
Słysząc jego głos, Roxanne oprzytomniała i uśmiechnęła się. – Przez cztery dni z rzędu spałam za dużo, więc teraz nie mogę zasnąć.
Następnie zapytała o dzieci: – Gdzie są dzieci? C






