Jack spuścił wzrok, by spojrzeć na widok za oknem, po czym odpowiedział od niechcenia: „Damaris Group. Jestem w swoim biurze.”
„W porządku. Zaraz ruszam. Proszę przygotować antidotum, panie Damaris” – odpowiedział bez wahania Lucian.
Zaraz gdy Lucian miał już odłożyć słuchawkę, Jack wtrącił: „Och! Zapomniałem wspomnieć, że pannie Jarvis nie zostało już wiele czasu. Jeśli chcesz zdążyć na czas, mus






