Widząc, że Lucian się do niego zbliża, Jack wpadł we wściekłość. Ostrzegł: – Radzę uważać. Tylko ja potrafię stworzyć antidotum. Jeśli odważysz się na coś lekkomyślnego, już nigdy nie przychodź do mnie w przyszłości po pomoc!
W ułamku sekundy po tym, jak skończył mówić, Lucian stał już tuż przed nim.
Lucian uderzył go pięścią w brzuch.
Jack jęknął i zgiął się wpół z bólu. Jego dłonie instynktownie






