Niedługo potem w kawiarni zjawił się wyraźnie spieszony Jonathan.
Roxanne nie miała czasu na robienie mu wyrzutów za jego wczorajsze zachowanie i od razu przeszła do rzeczy: „Czy to ty podniosłeś ceny?”.
Natychmiast pokręcił głową. <i>Cholera. Przekazałem zarządzanie tymi biznesami Friedzie, więc ten nagły wzrost cen z pewnością ma z nią coś wspólnego.</i>
Lucian posłał mu lodowate spojrzenie, bez






