Środek poranka nadszedł szybko wraz z odgłosami śmierci i żałoby. Ludzie Adolfa zbierali ciała poległych, by je spalić, i pakowali ich rzeczy osobiste, by zwrócić je rodzinom. Liczba ofiar po stronie królestwa wilkołaków nie była tak duża, jak wcześniej. Wampiry, które nie zostały zabite, poddały się łatwo, wpatrując się w martwe ciało Edena, wciągane na stos.
Adolf nigdy nie widział takich zwłok






