Serce Laurel zamarło. Gorączka wciąż krążyła w jej krwi po pieszczotach Adolpha i uderzeniu gorąca, ale musiała wyjść z wanny. Nogi ugięły się pod nią i sapnęła. Wciąż drżały, więc spojrzała na nie z gniewem i prychnęła.
Zrobi Adolphowi porządną awanturę za zrobienie jej z nóg galarety.
– Jak długo zajmie im przybycie? – zapytał Adolph za drzwiami.
– Może tydzień? Sir Chasel nie wyraził się jasno,






