Adolf i jego eskorta dotarli do granicy przed zmierzchem. Generałowie powitali go z wielką pompą, a on zdołał rzucić okiem na trening Basila, zanim udał się na spoczynek. Wyglądało na to, że jego syn garnął się do żołnierskiego rzemiosła z równą wprawą, co on sam w młodości. Przepełniła go odrobina dumy, gdy obserwował, jak Basil płynnie przechodzi od ataku mieczem do przemiany w wilczą postać i z






