Gavin pozostał w domu, gdy nastąpił atak, pod ścisłą obserwacją swojego personelu, aby zapewnić sobie liczne grono świadków. Wysłał małą grupę sług do stolicy tylko po to, by odebrali kilka rzeczy i czekali na ich powrót.
Sącząc whisky i planując swoje pierwsze kroki, przeglądał dokumenty. Ślady finansowe zostały zatarte wystarczająco dobrze. Złoto, które przekazał zabójcy i banitom organizującym






