Basil udał się z grupą poszukiwawczą i oprowadzał ich po domu, ujawniając wszystkie charakterystyczne oznaki ukrytych sejfów. Było ich kilka rozmieszczonych w całej rezydencji, a po kilku spojrzeniach na księgi podał im każdy kod, jaki mógł. Kazał zatrzymać służbę i z płonącymi czerwienią oczami otwierał każde ukryte drzwi i przejście.
Rycerze, którzy z nim poszli, zameldowali później, że to było






