Adolph westchnął w otwartą przestrzeń, gdy przygotowywano powozy. Laurel wyczłapała z zamku w jego stronę, a on poprowadził ją po schodach. Nadąsała się i Adolph wiedział, że znów będzie protestować przeciwko jego trosce. Była ostatnio tak uparta, mimo że było jasne, iż nie może poruszać się tak, jak przywykła.
Zawsze wydawało mu się, że kobieta przy nadziei doceniłaby bycie rozpieszczaną i adorow






