Kilka dni po egzekucjach nastąpiła drobna przerwa w nawałnicy spraw do załatwienia. Zaraz po śniadaniu Laurel wyrzuciła ręce w górę i zaczęła się rozbierać.
Adolph zachichotał, wchodząc przed nią do łazienki, by przygotować jej chłodną kąpiel, podczas gdy ona szamotała się z suknią.
– Mówiłem ci, żebyś nosiła te proste suknie.
– Ale to nie jest królewskie! – Laurel prychnęła i warknęła. – Głupie w






