Perspektywa Enza
Moje serce waliło jak szalone.
Co do cholery stało się zeszłej nocy?
"Max!" warknąłem do mojego wilka, czując narastającą panikę. "Co się stało?"
"Ja... nie wiem" - odpowiedział Max, równie zdezorientowany. "Zeszłej nocy wszystko pociemniało."
Connie poruszyła się przez sen, a potem otworzyła oczy i spojrzała na mnie.
"Dzień dobry, przystojniaku" - powiedziała, wyciągając rękę, ż






