Perspektywa Lili
"Wcale się nie spóźniłaś," powiedział Brody trochę za szybko, przez co zmarszczyłam brwi. Odciągnął krzesło obok siebie i ruchem wskazał, żeby usiadła.
Stała jednak w miejscu w progu, spoglądając na mnie niemal przepraszająco.
"Wejdź, Sarah," powiedziałam, gestem zapraszając ją do wejścia do pokoju i usiądź obok Brody'ego.
"Co tu się do cholery dzieje?" zapytała Rachel, wpatru






