Perspektywa Enzo
Odwróciłem się do Alfy Bastiena, który wyglądał blado, ale jednocześnie był zdeterminowany. Oboje mieliśmy mnóstwo pytań, ale czułem, że od Rachel ich nie uzyskamy. Była wyraźnie wstrząśnięta i mówiła bez ładu i składu.
Wciąż mamrotała coś, czego żadne z nas nie mogło zrozumieć, i nieustannie kołysała się tam i z powrotem. Było oczywiste, że nie jest w odpowiednim stanie umysłu.






