Perspektywa Lili
Cisza, która między nami zapadła, była ogłuszająca. Nerwowo bawiłam się palcami i nie spuszczałam wzroku z dyrektor Prescott, która siedziała oparta na krześle, ze skrzyżowanymi na kolanach rękami i patrzyła na nas, jakby oczekiwała, że jedno z nas zacznie pierwsze. Tyle że nie bardzo wiedziałam, co powiedzieć, a sądząc po Enzo obok mnie, on też chyba nie wiedział.
Alfa Jonathan






