** Z perspektywy Poppy **
Budzę się powoli. Przez chwilę nie wiem, gdzie jestem. Otacza mnie ciepło, wyczuwam miarowy ciężar koca naciągniętego aż po ramiona i słaby zapach dymu.
Potem uświadamiam sobie dwie rzeczy naraz. Po pierwsze… nie jestem sama. Po drugie… nie uciekłam. Moje serce na moment zamiera, gdy fala wspomnień uderza z pełną siłą. Chata, kanapa, Jake, Leo.
Ostrożnie otwieram oczy. Mo






