** Punkt widzenia Remy’ego **
Ściska mnie w klatce piersiowej. – Nie – szepczę.
Nina stoi pośrodku nich, jakby tam należała, jej niegdyś nieskazitelny lekarski kitel jest podarty i umazany brudem, a jej wyraz twarzy jest tak samo pusty jak reszty.
Leo wypuszcza powietrze. – Czy to…
– Tak – kiwam głową. – To Nina.
Przez długą sekundę nikt nie oddycha. Jedyne dźwięki to miarowy szmer strumienia i ci






