** Punkt widzenia Callena **
Nocne powietrze wydaje się niewłaściwe. Ryder prowadzi nas przez linię drzew z idealnym spokojem. Remy porusza się na jego flance w wilczej formie, potężny i cichy jak cień. Ja zamykam tyły, skanując każdy ciemny kąt, jakby sam potwór z szafy czekał, żeby wyskoczyć i zrujnować nasz i tak już katastrofalny tydzień.
Patrolowaliśmy tysiąc nocy, ale żadna z nich nie przypo






