** Punkt widzenia Paige **
Śniadanie prawie mnie uspokaja, prawie, ale nie do końca.
Chłopcy próbują zachowywać się normalnie, ale więź to bałagan splątanych emocji. Ciekawość, podziw, zmartwienie i coś ostrzejszego przeplatającego się przez nie wszystkie... strach.
Nie strach przede mną, ale strach o mnie, i to Ryder ciągle na mnie zerka, jakby toczył wewnętrzną kłótnię, której nie chce prowadzić






