** Punkt widzenia Paige **
Droga do kliniki wydaje się dłuższa niż w rzeczywistości.
Może to dlatego, że każdy krok sprawia, iż to dziwne ciągnięcie w moim wnętrzu przybiera na sile, niczym niewidzialna nić rozciągająca się gdzieś głęboko w mojej piersi i przyciągająca mnie w stronę domków uzdrowicieli. A może dlatego, że Callen nie przestał mówić, odkąd wyszliśmy z domu.
– Więc – odzywa się, wpyc






