** Punkt widzenia Rydera **
Nie świętujemy. Nie wyjemy okrzykami zwycięstwa ani nie strzepujemy z siebie krwi i strachu. Po prostu osiadamy, nasze ramiona rozluźniają się po dźwiganiu zbyt dużego ciężaru. Może to wszystko przyjdzie później.
Wataha porusza się cicho. Nie w szoku czy żałobie, ale w ocenie sytuacji. Egzekutorzy przegrupowują się, zakrwawieni, ale stojący. Uzdrowiciele poruszają się z






