** POV Paige **
Nie pamiętam, kiedy ból ustaje, nie tak naprawdę. Pamiętam gorąco, nacisk, hałas. Potem nagle wszystko cichnie.
To nie jest cisza, tak dosłownie. Tylko zmiana. Jakby świat wypuścił powietrze i przeorganizował się wokół czegoś nowego.
Niej, mojej córki, o najjaśniejszej, najczystszej z dusz.
Jest ciepła przy mojej piersi, niemożliwie mała, a jednak jakoś będąca wszystkim. Jej ciężar






