Freya
Drzwi windy rozsuwają się, odsłaniając bezpośrednio wnętrze jego apartamentu – otwartą przestrzeń skąpaną w świetle wpadającym przez sięgające od podłogi do sufitu okna. Zapiera mi dech w piersiach na ten widok, zwłaszcza że widać stąd całe miasto, ale cichy chichot Ethana przyciąga moją uwagę z powrotem do niego.
– Spokojnie – mruczy, prowadząc mnie naprzód. – Sypialnia jest tędy, a łóżko j






