Leah
Zaczynam wątpić w moją zdolność do ponownego zajścia w ciążę. Minęły trzy miesiące starań, a test wciąż nie jest pozytywny. Gapię się na najnowszy wynik, siedząc w łazience, próbując siłą woli sprawić, by pojawiła się druga kreska, ale ona nigdy się nie pokazuje.
– Niech to szlag! – warczę, wyrzucając patyczek, ale choć brzmię na wściekłą, chcę tylko płakać.
Chcę rodziny i Caleb też, ale co j






