Caleb
Powrót do domu bez większości wspomnień jest dziwny. Pracuję teraz po godzinach, żeby nadrobić zaległości, co sprawia, że czuję się źle, skoro ślub mój i Leah zbliża się wielkimi krokami.
„Zostało tylko kilka dni…” – mówię do siebie i spoglądam na telefon. Na ekranie widnieje wiadomość od Leah.
Leah: Masz szczęście, że już zgodziłam się za ciebie wyjść, bo gdybyś dzisiaj padł na jedno kolano






