Leah
Przykładam dłonie do szyby samochodu, gapiąc się z otwartymi ustami na ekskluzywną restaurację na zewnątrz.
– Wow, to miejsce wygląda niesamowicie – w moim głosie słychać niekłamany zachwyt, a potem, wiedząc, że Caleb dużo podróżował, pytam: – Czy jadłeś tu już wcześniej?
– Dawno temu, w innym życiu.
Parskam śmiechem.
– Kiedy byłeś żonaty z Laną?
– Masz na myśli tę żmiję.
Tylko się śmieję i w






