Nina
W oczach Enza widziałam mieszankę złości, smutku i – co dziwne – jakiegoś umiarkowanego podekscytowania, gdy na mnie patrzył. Włosy i skórzana kurtka były przemoczone deszczem, ale zdawał się tym nie przejmować.
– Możemy porozmawiać? – zapytał.
– Eee, jasne – odparłam ostrożnie, zerkając przez jego ramię. Kilka dziewczyn wychodziło z innego budynku i wpatrywało się w nas, bez wątpienia już






