"Gram."
Głos Enza był stanowczy i pewny, jak zawsze. Kiedy na niego spojrzałam, wpatrywał się we mnie zza ogniska. Moje serce zaczęło bić jak szalone, mimo że to było wspomnienie – już to przeżyłam.
"Hura!" - krzyknęła Jessica, klaszcząc w dłonie. "Nina, ty też grasz, prawda?"
"Jasne" - odpowiedziałam cicho, wciąż wpatrując się w Enza.
Jessica uśmiechnęła się szeroko. "Ja zaczynam." Zakręciła






