– Co to? – zapytałam, wskazując na czerwoną chustę, którą mocno ściskał w dłoni.
Zatrzymał się na chwilę i wziął głęboki oddech, ściskając chustę jeszcze mocniej. Była delikatna, w sam raz dla kobiety, nie dla mężczyzny. Miała drobne wzory.
– Eee, nic takiego – powiedział, wpychając ją do kieszeni kurtki. – Taka… rzecz.
– Taka rzecz? – zapytałam, uśmiechając się z przekąsem. – Enzo, wiem, że ni






