Nina
Jakoś udało mi się tej nocy zasnąć, choć tylko na kilka godzin, zanim musiałam wstać na zajęcia. Wieść o wilkołakach rozniosła się już po kampusie niczym pożar lasu i gdziekolwiek szłam, ludzie szeptali o Enzo.
– To potwór – usłyszałam za sobą, jak jedna dziewczyna mówiła, gdy czekaliśmy na rozpoczęcie zajęć. – Nie rozumiem, dlaczego ktokolwiek miałby z nim rywalizować. Powinniśmy bojkotowa






