Nina
Przechyliłam głowę. Moja mama uśmiechnęła się do mnie i wsunęła mi w ręce talerz z kanapką.
– Zjedz, kochanie – powiedziała. – Wszystko w porządku? Wyglądasz, jakbyś bardzo schudła.
– Y-ym… po prostu się stresowałam. – Wzięłam kanapkę z talerza i ugryzłam, przeżuwając chwilę, zanim znów się odezwałam. – Jesteś pewna, że nic nie wiesz o Strażnikach Pokoju? Lekarz szkolny, z którym pracowałam…






