Nina
Drzwi do mojego pokoju otworzyły się z hukiem. Oczy Enza rozszerzyły się, gdy spojrzał na coś za mną, a kiedy się odwróciłam, moje własne oczy zrobiły się wielkie. W progu stała moja matka, nozdrza rozszerzone ze złości, a oczy pełne ognistego gniewu, i trzymała kij baseballowy. Zanim zdążyłam ją powstrzymać, rzuciła się na mnie, a potem, nie wiadomo dlaczego, osłoniła mnie i Enza własnym ci






