Nina
Enzo mnie pocałował. Nie odsunął się nagle, ani nie pocałował mnie przez przypadek. Pocałował mnie delikatnie i głęboko, obejmując dłońmi moje policzki. Jego zapach mnie ogarnął, sprawiając, że rozluźniłam się wtulona w jego ciało. Czułam się, jakbyśmy unosili się na chmurze, a wszystko inne przestało istnieć.
Kiedy w końcu się od siebie oderwaliśmy, zrobiliśmy to niechętnie. Oparliśmy czoł






