Nina
Odgłos zbliżających się zbójów niósł się coraz bliżej. Enzo dał mi ostatniego kuksańca w górę drabiny; nie miałam wyboru. Weszłam po reszcie szczebli i wyczołgałam się na leśne poszycie, szlochając, gdy Enzo sięgnął i zatrzasnął za mną właz. Ostatnią rzeczą, jaką usłyszałam, gdy klapa się zamknęła, był odgłos zbójów nacierających na Enzo i niski, głęboki warkot, który zatrząsł mu się w gardl






