Enzo
Kiedy zacząłem iść w kierunku domków, coś złowrogiego przykuło moją uwagę. Nagle zatrzymałem się jak wryty, gdy zdałem sobie sprawę, skąd dochodził zapach krwi. Serce mi zamarło, kiedy to zobaczyłem: świeży ślad krwi. Prowadził w przeciwnym kierunku niż domki; czy coś stało się grupie, zanim tam dotarli?
Postanowiłem podążać za śladem. Nie prowadził daleko – dziesięć, może dwadzieścia metró






