Nina
– Jeśli będziesz mi tylko przeszkadzać, to… będę musiał cię zabić.
Głos Jamesa był mroczny i złowieszczy. Powoli zapędzał mnie do rogu, nie zostawiając mi żadnego wyjścia. Cichy chichot wyrwał się z moich ust. Zastanawiałam się, czy on tylko żartuje… Ale nie żartował. Kiedy spojrzałam w ponurą twarz Jamesa, zrozumiałam, że mówi całkowicie poważnie, a gula w gardle urosła tak bardzo, że ledw






