Enzo
Silnik mojej ciężarówki cicho mruczał w tle, gdy siedzieliśmy z Lukiem w milczeniu, wytężając wzrok, by dostrzec jakikolwiek znak pickupa Edwarda. Zegar na desce rozdzielczej wskazywał 23:37 i trwaliśmy w tym już od godzin. Na desce leżały opakowania po fast foodach, a woń tłustych frytek i hamburgerów wypełniała samochód.
Byłem zdeterminowany, by znaleźć Edwarda. Ale jak dotąd nie pokazał si






