Nina
Rezydencja tętniła śmiechem, brzękiem kieliszków i ożywionymi rozmowami. Byłam w to wszystko zanurzona u boku Enza, ale moja uwaga wyostrzyła się, gdy wszedł Tyler, z promiennym uśmiechem na twarzy i dziewczyną pod ręką.
Była wysoka, smukła i emanowała aurą „bezproblemowego luzu”.
– Hej, Nina – powiedział Tyler, prowadząc ją do mnie. – To jest Angie. Angie, to moja siostra, Nina.
Angie uśmiec






