Nina.
"Nina! Enzo!"
Głos mojego brata niósł się po ogrodzie, wyrywając mnie i Enza z zadumy. Oboje podnieśliśmy głowy i odwróciliśmy się, by zobaczyć Tylera stojącego w drzwiach, machającego podekscytowanie i uśmiechającego się szeroko.
"Co się stało, Ty?" zawołałam, urzeczona jego entuzjazmem.
"Zaczynają taniec grupowy!" odkrzyknął. "Musicie tu przyjść. Czekamy na was!"
Wymieniwszy ostr






