Nina
W pokoju zapadła cisza po rewelacji Tylera.
– Uważasz, że powinnam odwiedzić twoją wiedźmę? – zapytałam, nieco zaskoczona.
– Tak – odparł Tyler, robiąc krok naprzód. – Posłuchaj, ona tak bardzo mi pomogła przez ostatnie kilka miesięcy. Myślę, że tobie też mogłaby pomóc.
Zamilkłam na chwilę, spoglądając na ojca. Ale jego wyraz twarzy zdawał się być otwarty na ten pomysł; może trochę zaskoczony






