Nina
Kiedy obudziłam się następnego ranka, słońce już przedzierało się przez zasłony, rzucając złote smugi światła na pokój. Ziewając, przewróciłam się na bok i zobaczyłam, że Enzo już wstał i chodzi po pokoju, pakując swoje rzeczy z powrotem do torby.
- Wcześnie wstałeś - wymamrotałam, podnosząc się i przecierając oczy ze snu.
Spojrzał w górę i uśmiechnął się. - Tak. Pomyślałem, że powinniśmy wcz






