Nina
Napięcie w pokoju było tak gęste, że można je było kroić nożem. Oczy Enza zwęziły się, wpatrując się intensywnie w włamywacza przywiązanego do krzesła.
Stałam blisko, ale nie za blisko, mój własny wilk wiercił się w mojej głowie, ostrzegając. Czułam dziwną mieszankę ulgi i obawy, że Matt i Luke poradzili sobie z sytuacją, ale uparte milczenie intruza pozostawiło we mnie niepokój.
"No?" warkną






