Nina
Atmosfera w pokoju wciąż była napięta, gdy wycofaliśmy się do biura, zostawiając pojmanego włamywacza samego, ale bezpiecznie związanego. Gdy tylko drzwi zamknęły się za nami, poczułam, jak węzeł niepokoju w moim żołądku zelżał, choćby odrobinę.
– Dobra – zaczął Enzo, przeczesując z irytacją swoje ciemne włosy. – Jakie mamy opcje? Bo wydobycie z niego informacji siłą odpada. – Mówiąc to, spoj






