Nina
Powietrze było rześkie i chłodne, idealny wczesny letni wieczór, kiedy weszłam na kampus. Większość studentów wyjechała już na wakacje, poza kilkoma, którzy zostali na okres poza sezonem, pozostawiając kampus pusty i cichy. Ale mi to nie przeszkadzało. Czasami miło było czuć, że mam to miejsce dla siebie.
Gdy przechodziłam obok biblioteki, zauważyłam Luke'a spacerującego w pobliżu dużego dębu






