Nina
Enzo wpatrywał się we mnie z niedowierzaniem przez kilka chwil, z szeroko otwartymi oczami.
– Co? – spytałam, wstając. – Czemu się tak na mnie gapisz?
Enzo wzruszył ramionami, przeczesując znowu włosy w sposób, który znałam aż za dobrze – tak myślał. – Nie wiem. Po prostu… Naprawdę chcesz czegoś takiego? Ze mną?
Skinęłam głową. – Jestem bardziej niż w porządku, Enzo. Myślę, że to może być dla






