Postanowiłam na razie odepchnąć tę myśl, nie pozwalając jej zapuścić korzeni. Zamiast tego skupiłam się na tu i teraz, na mężczyźnie idącym obok mnie, na życiu, które razem budowaliśmy.
– Nie mogę się doczekać, żeby poznać nasze dziecko – powiedział cicho Enzo, jakby jakimś sposobem wyczuł moje wewnętrzne zamieszanie.
– Ja też – odpowiedziałam, a w moim głosie słychać było wzruszenie. – Napraw






