Enzo
Wszedłem na lodowisko, znajomy chłód lodu przeszył mnie dreszczem, tak dobrze mi znanym. Normalnie to mnie uspokajało. Ale dzisiaj, po kłótni z Niną, czułem się daleki od spokoju.
Żałowałem, że nie może mi po prostu w pełni zaufać, tak jak mówiła. Ale widziałem, że wciąż nie jest pewna Mili, chociaż nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby poświęcać tej kobiecie swój czas.
Jednak gdy zbliżałem si






