Nina
Błądziłam po marmurowych salach muzeum, otaczająca mnie sztuka była kojącym rozproszeniem, którego tak bardzo potrzebowałam. Każdy obraz i posąg miał w sobie wyjątkowe piękno, aż w końcu znalazłam się w dziale Historii Starożytnej, gapiąc się na parę glinianych waz z przedstawieniami kobiet.
– Urocze, prawda? – Głos nagle wyrwał mnie z zamyślenia. Spojrzałam w górę i zobaczyłam stojącego tam






