Nina.
– Właśnie wylądowaliśmy w Mountainview. Dziękujemy za podróż z nami.
Stłumiony głos pilota zatrzeszczał w głośnikach samolotu, budząc mnie z niespokojnego snu. Kiedy otworzyłam oczy, starsza kobieta obok mnie uśmiechnęła się do mnie.
– Dobrze się spało? – zapytała.
Przytaknęłam, tłumiąc ziewnięcie. – Bardzo mi to było potrzebne, muszę przyznać – powiedziałam z ironicznym uśmiechem.
– Wyczerp






